Śledztwo w sprawie podobozu niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Ravensbrück w Kaliszu Pomorskim trwa od marca 2024 r., a o jego wszczęciu postanowił właśnie prok. Krzysztof Bukowski, który pracuje w koszalińskiej Delegaturze Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie. Śledztwo to prowadzone jest w sprawie „zbrodni nazistowskich będących jednocześnie zbrodniami przeciwko ludzkości, popełnionych przez funkcjonariuszy III Rzeszy Niemieckiej w okresie od 1944 roku do 1945 roku na terenie podobozu niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück w Kaliszu Pomorskim polegających na zabójstwach więźniów tego podobozu”.
Podstawą jego wszczęcia były miedzy innymi materiały zebrane przez byłą Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Koszalinie w latach 1977 - 1978 oraz materiały i informacje pozyskane na ten temat z różnych instytucji.
W toku śledztwa prokurator próbuje sporządzić pełną listę osób pokrzywdzonych, listę członków załogi obozowej, dokonanych zbrodni, a także zebrać relacje wszystkich żyjących pokrzywdzonych lub ich zstępnych. Istotne jest również odnalezienie miejsc pochówku więźniów, którzy stracili życie w egzekucjach lub z powodu panujących w podobozie warunków życiowych.
Na podstawie zebranego w toku śledztwa materiału dowodowego, w tym zdjęcia lotniczego oraz opinii biegłego z zakresu geodezji, kartografii i fotogrametrii dr inż. Sebastiana Różyckiego wytypowano miejsca znajdujące się w bezpośredniej lokalizacji obozu, które ze według na anomalie terenu wskazywały na to, że znajdują się tam prawdopodobne miejsca pochówku. 4 maja 2026 roku przystąpiono, na podstawie zebranego materiału procesowego, do oględzin wytypowanych miejsc w połączeniu z pracami sondażowymi. Prace, przy udziale zespołu biegłych archeologów i antropologa, trwały do dnia 8 maja 2026r.
Podstawą jego wszczęcia były miedzy innymi materiały zebrane przez byłą Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Koszalinie w latach 1977 - 1978 oraz materiały i informacje pozyskane na ten temat z różnych instytucji.
W toku śledztwa prokurator próbuje sporządzić pełną listę osób pokrzywdzonych, listę członków załogi obozowej, dokonanych zbrodni, a także zebrać relacje wszystkich żyjących pokrzywdzonych lub ich zstępnych. Istotne jest również odnalezienie miejsc pochówku więźniów, którzy stracili życie w egzekucjach lub z powodu panujących w podobozie warunków życiowych.
Na podstawie zebranego w toku śledztwa materiału dowodowego, w tym zdjęcia lotniczego oraz opinii biegłego z zakresu geodezji, kartografii i fotogrametrii dr inż. Sebastiana Różyckiego wytypowano miejsca znajdujące się w bezpośredniej lokalizacji obozu, które ze według na anomalie terenu wskazywały na to, że znajdują się tam prawdopodobne miejsca pochówku. 4 maja 2026 roku przystąpiono, na podstawie zebranego materiału procesowego, do oględzin wytypowanych miejsc w połączeniu z pracami sondażowymi. Prace, przy udziale zespołu biegłych archeologów i antropologa, trwały do dnia 8 maja 2026r.
W toku wykonanych prac nie ujawniliśmy szczątków ludzkich. (...) Ale oni (ciała więźniów - red.) na pewno tam są. Wiemy to z relacji osób, które w latach 70. i 80. kiedyś przyjeżdżały z zagranicy i opowiadały, że w lesie pochowani są ich koledzy, którzy przebywali w tym podobozie
- podkreśla prok. Krzysztof Bukowski i zapowiada kontynuowanie śledztwa.
Prokurator ustalił, że byli to więźniowie z Francji, Belgii, Czech, Polacy i kilkanaście osób z Holandii. Jeden z nich, Polak, za próbę ucieczki został skatowany, a następnie zastrzelony w nocy. Trzech innych straciło życie za złamanie obozowego regulaminu.
To, że szczątków nie było w miejscu poszukiwań, też jest dla nas informacją. Wiemy teraz, że trzeba szukać innych zdjęć, które nas naprowadzą na właściwe miejsce. Może w innych archiwach. Apeluję także do wszystkich, którzy posiadają jakiekolwiek informacje, czy artefakty związane z tym podobozem w Kaliszu Pomorskim i jego więźniami o przekazywanie tych informacji do mnie. Może zgłoszą się świadkowie, którzy na terenie przylegającym do podobozu ujawnili kiedyś szczątki ludzkie lub mają informacje o ich ujawnieniu
– mówi prokurator Bukowski.
Wśród zebranych w toku śledztwa dowodów niewątpliwie bardzo cennym jest odręczny rysunek. To list w butelce, znaleziony w latach 70. przez mieszkankę Kalisza Pomorskiego. W liście tym znajduje się szkic obozu: rysunki baraków, łaźni i bramy wjazdowej. Szkic ten datowany jest na dzień 5 maja 1943.
List się zachował, a butelkę kobieta ta oddała do skupu. Autorem tego szkicu może być więzień lub też robotnik przymusowy zatrudniony w okolicach podobozu. Prawdopodobieństwo, że szkic ten jest autentyczny, jest bardzo duże
- mówi prok. Bukowski.
Podczas prac, które odbyły się w ostatnich dniach, odnaleziono łuski z broni (kaliber i pochodzenie określą eksperci) a także obozową łyżkę, syrenę alarmową i inne artefakty.
Śledztwo nadal trwa.



