Obchody 55. rocznicy Grudnia 1970 r.

Już jutro minie 55. lat od szczecińskiego "Czarnego Czwartku". Na grobach pochowanych na szczecińskim Cmentarzu Centralnym ofiar tej tragedii zapłonęły znicze.

16.12.2025

Pamiętajmy o ofiarach grudnia 1970 roku. Gdyby nie krew przelana na ulicach Szczecina, nie byłoby „Solidarności” a w konsekwencji wolnej, niepodległej Polski

- powiedział dyrektor szczecińskiego Oddziału IPN Krzysztof Męciński.

Przed pomnikiem Ofiar Grudnia 1970 roku zebrali się dziś członkowie rodzin ofiar, Stowarzyszenia Społecznego Grudzień’70 - Styczeń’71 z jego prezes Grażyną Adamską, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ Solidarność Pomorza Zachodniego Dariusz Głogowski, przedstawiciele władz miasta i województwa, organizacji społecznych, duchowieństwo i wojsko.
Delegacje złożyły najpierw kwiaty przed pomnikiem, który powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Społecznego „Grudzień’70 - Styczeń’71 i został ufundowany przez Instytut Pamięci Narodowej. 
Do zebranych na Cmentarzu Centralnym zwrócił się dyrektor szczecińskiego Oddziału IPN Krzysztof Męciński, który zaapelował o pielęgnowanie pamięci o ofiarach tragedii, w której 16 osób zginęło od kul milicjantów i żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. 

Grudzień 70 jest jednym z najważniejszych wydarzeń w 80. letniej historii polskiego Szczecina. Musimy pamiętać o tych wszystkich ofiarach, osobach, które straciły życie na ulicach naszego miasta, które zostały ciężko ranne podczas tamtych protestów. Szczecin zareagował bardzo gwałtownie na działania władzy komunistycznej, drakońskie podwyżki, które zostały ogłoszone tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Mieliśmy 16 ofiar śmiertelnych, ponad sto osób ciężko rannych, najwięcej osób zostało zatrzymanych, skazanych właśnie w Szczecinie. Musimy pamiętać o tym grudniu dlatego, że gdyby nie ten protest, nie ta „Republika Szczecińska”, jak określono strajk na łamach paryskiej „Kultury”, nie byłoby kolejnych protestów w latach 80-tych, nie odzyskalibyśmy niepodległości po 1989 roku

- mówił dyrektor Krzysztof Męciński. 
 

Modlitwę za ofiary tragedii grudnia 1970 roku w Szczecinie poprowadził ks. prałat dr Aleksander Ziejewski.
Zebrani na Cmentarzu Centralnym zapalili znicze i złożyli kwiaty na grobach wszystkich 13 ofiar, które są pochowane na tej nekropolii:
Zbigniewa Semczyszyna
Janusza Wrzodaka
Stefana Stawickiego
Wojciecha Woźnickiego
Waldemara Szumińskiego
Edwarda Prysaka
Juliana Święcickiego
Michała Skipora 
Zdzisława Nagórka
Zdzisława Nadratowskiego
Stanisława Kamacia
Zygmunta Toczka
Eugeniusza Błażewicza
Jadwigi Kowalczyk 
oraz Edmunda Bałuki - jednego z liderów strajku z 1970 r. i organizatora strajku w 1971 r. zwanego też „strajkiem Bałuki”.
Kwiaty złożono także przy Krzyżu Żelaznym „Pamięci żołnierzy z wojny francusko - pruskiej 1870-1871”, który jest zlokalizowany w pobliżu grobów ofiar grudnia 1970 r. i w 1980 roku stał się zastępczym miejsc em pamięci i pomnikiem ofiar, przy którym palono znicze i składano kwiaty. W tym miejscu wspomniano też o trzech ofiarach grudnia’70 których groby znajdują się poza Szczecinem:
Danielu Kućmie
Romanie Kużaku
Henryku Perkowskim.

Uroczystość na Cmentarzu Centralnym zorganizowały wspólnie Oddział IPN w Szczecinie, Stowarzyszenie Społeczne „Grudzień’70 - Styczeń’71” i NSZZ Solidarność Pomorza Zachodniego.

Po uroczystościach na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie, w Przystanku Historia na placu Brama Portowa odbył się dziś pokaz filmu dokumentalnego Grudzień nasz i wasz” w reż. Joanny Pieciukiewicz. Dokument ten zrealizowany został na podstawie zdjęć z archiwum Instytutu Pamięci Narodowej i TVP w Szczecinie, kronik filmowych. Zawiera m.in. fotografie i nagrania wykonane przez milicjantów i funkcjonariuszy bezpieki, wspomnienia świadków tej tragedii, poszkodowanych, a także dziennikarzy. 
Po zakończeniu seansu prezes Stowarzyszenia Społecznego „Grudzień’70 - Styczeń’71” uhonorowała pamiątkowymi medalami i odznaczeniami osoby zasłużone dla upamiętnienia ofiar grudnia 1970 roku, m.in. dyrektora Archiwum Państwowego w Szczecinie dr. hab. Krzysztofa Kowalczyka oraz dr. Artura Kubaja, Marcina Łatacza oraz Marzenę Szulc ze szczecińskiego Oddziału IPN.

 

 

 

do góry