Pomimo upływu 76 lat od likwidacji obozu, lat badań nad nazistowskim systemem, nadal nie wiemy wszystkiego, zarówno w zakresie samego obozu, jak i zwłaszcza pobliskich pól śmierci, tzw. miejsca straceń. Ginęli tam nie tylko więźniowie obozu, ale także więźniowie Pawiaka, al. Szucha czy grupa osób z Sokołowa Podlaskiego. Wobec całkowitego zniszczenia dokumentacji przez Niemców nie znamy dokładnej liczby więźniów, nie znamy dokładnej liczby osób tam zamordowanych, a w szczególności nie wiemy, gdzie dokładnie ukryto ich zwłoki. Odpowiedzi na te pytania szukają prokuratorzy IPN, którzy wraz z międzynarodowym zespołem specjalistów przez 16 dni w listopadzie 2019 r. prowadzili prace na terenie byłego obozu Treblinka I. Jak wyglądały badania, co odnaleźli, jakie ustalenia poczynili?
Dyskusja online na Facebook @IPN.Szczecin i kanalne YouTube IPNtvPL: Prokurator IPN na miejscu zbrodni. Niemiecki nazistowski karny obóz pracy przymusowej Treblinka I
W dyskusji udział wzięli:
- Dorota Jedynak - inspektor ds. ekspertyz i opracować Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Szczecinie
- prok. Marek Rabiega - naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Szczecinie
- dr Wojciech Wichert - Oddziałowe Biuro Badań Historycznych IPN w Szczecinie
Prowadzenie: Michał Ruczyński
Niemiecki nazistowski karny obóz pracy przymusowej Treblinka I został utworzony zarządzeniem niemieckiego gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera z dnia 15 listopada 1941 roku i funkcjonował do 23 lipca 1944 roku. Zajmował obszar 17 hektarów i był oddalony o 2 kilometry od niemieckiego obozu zgłady Treblinka II. Przez obóz pracy Treblinka I przeszło co najmniej kilkanaście tysięcy osób, z których zdecydowana większość straciła życie na skutek egzekucji, głodu, wyczerpania, epidemii. W pobliskim lesie grzebano zwłoki zmarłych podczas ciężkich prac, rozstrzeliwano rannych i wycieńczonych, skazanych na śmierć za wykroczenia obozowe. Las przylegający do obozu pracy Treblinka I był miejscem straceń nie tylko więźniów obozu. W miejscu tym, na zarządzenie gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera, dokonywano także egzekucji osób przywożonych z Warszawy i z Sokołowa Podlaskiego, w tym więźniów Pawiaka.
