Motywem przewodnim ekspozycji była drukarnia opozycyjna. Dlatego w przestrzeniach Posejdona stanęły maszyny do pisania i powielacze a także sprzęt do nagrywania. Dzieci, które przychodziły z rodzinami po raz pierwszy widziały kasety magnetofonowe.
Jedną z największych atrakcji był sitodruk. To technika druku polegająca na przeciskaniu farby przez specjalną siatkę (szablon) na papier lub inne materiały. W okresie PRL była często wykorzystywana przez opozycję jako jedna z metod tworzenia nielegalnych wydawnictw.
W czasie nocy muzeów można było zobaczyć jak powstaje. I każdy, kto tylko chciał wychodził z bawełnianą torbą ozdobioną…. głową Lenina z fryzurą na irokeza, generałem Jaruzelskim z kwiatuszkiem czy krasnoludkiem z „pomarańczowej alternatywy”.
Nie lada atrakcją były maszyny do pisania. Momentami ustawiała się kolejka chętnych, by wrócić do czasów, gdy tak pisało się podania. A tą techniką powstawały opozycyjne ulotki.
Kto chciał, zrobił swojego „fanzina”, czyli stronę gazetki, jakie w tym czasie wypuszczały subkultury punków czy Pomarańczowa Alternatywa w tzw. trzecim obiegu.
Była także wystawa oryginalnych wydawnictw, pieczęci, naszywek i plansze wyjaśniające, jak działały podziemne wydawnictwa opozycyjne w czasach PRL. „Papierowa rewolucja” objaśniała, jak w latach 70. i 80. drukowano i kolportowano nielegalne gazety, ulotki i książki poza cenzurą komunistycznych władz.
Wreszcie można było zagrać w najnowszą grę wydaną przez IPN pt. „Konspira”, inspirowaną działalnością opozycji antykomunistycznej w PRL w latach 80. Gracze wcielają się w niej w opozycjonistów organizujących tajne akcje przeciwko władzy komunistycznej, ale część osób potajemnie współpracuje z SB jako tajni współpracownicy.



















