
Chcemy, aby ten żywy pomnik opowiadał młodszemu pokoleniu o tamtych dramatycznych czasach II wojny światowej, czasach zniewolenia przez dwa systemy totalitarne: nazistowskie Niemcy i komunistyczną Rosję, - mówił dyrektor szczecińskiego Oddziału IPN Krzysztof Męciński.dwa systemy bez Boga, którego zastąpił kult zbrodniarzy
- mówił dyrektor szczecińskiego Oddziału IPN Krzysztof Męciński.
Miejsce posadzenia „Dębu Pamięci” nie jest przypadkowe. Ocalała z wojny córka Emánuela Aladára Korompayego, Ilona Korompay osiedliła się po wojnie w Szczecinie i zaangażowała się w budowę Sanktuarium Maki Bożej Fatimskiej, spełniając wolę swojego Ojca, który chciał, by wybudowała kapliczkę dla Matki Bożej.
W uroczystości wzięli udział m.in. arcybiskup-metropolita szczecińsko-kamieński Wiesław Śmigiel, konsul generalny Węgier Péter Nándor Kertész i dyrektor szczecińskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Krzysztof Męciński. Obecni byli przedstawiciele Stowarzyszenia „Katyń”, władz miejskich i wojewódzkich, uczniowie szczecińskich szkół, służby mundrowe i wojsko, które przy dębie pamięci i tablicy pamiątkowej wystawiło posterunek honorowy, parafianie.
Rozpoczęła ją msza św., którą odprawił arcybiskup Wiesław Śmigiel.
To Dąb Pamięci Węgra, który służył swojej drugiej Ojczyźnie. Tak jak Węgry, tak kochał Polskę. Jest przykładem bohaterstwa i więzi między naszymi narodami
- mówił w kazaniu arcybiskup. Podziękował także szczecińskiemu Oddziałowi IPN za takie upamiętnienie Emánuela Aladára Korompayego.
Bo historia nie wszystko potrafi zapamiętać. Dlatego potrzebujemy archiwów, pomników i tablic
- powiedział abp Wiesław Śmigiel.
Zanim posadzono „Dąb Pamięci” głos zabrali m.in. dyrektor szczecińskiego Oddziału IPN Krzysztof Męciński i konsul generalny Węgier Péter Nándor Kertész.
Mam ogromną satysfakcję, że dzięki współpracy z Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych i Parafią Matki Bożej Fatimskiej, IPN mógł ufundować ten żywy Pomnik Pamięci w tym wyjątkowym miejscu, które poprzez Ilonę Korompay związane jest z wspaniałą patriotyczną rodziną polsko-węgierską. Chcemy, aby ten żywy pomnik przypominał o męczeństwie narodu polskiego. Chcemy, aby opowiadał młodszemu pokoleniu o tamtych dramatycznych czasach II wojny światowej, czasach zniewolenia przez dwa systemy totalitarne: nazistowskie Niemcy i komunistyczną Rosję, dwa systemy bez Boga, którego zastąpił kult zbrodniarzy - mówił Krzysztof Męciński.Życie Emánuela Aladára Korompayego przypomniał konsul generalny Republiki Węgier. - Dziś sadząc ten dąb i odsłaniając tablicę upamiętniamy Emánuela Aladára Korompayego, jego niezłomną postawę, honor i wierność wartościom. Zginął za Polskę, choć nie musiał. Pamięć o nim i jego rodzinie jest symbolem braterstwa, które łączy Polskę i Węgry. Ich życie jest drogowskazem dla nas wszystkich, by cenić wolność i bronić jej za wszelką cenę
- powiedział Péter Nándor Kertész.
Dąb posadzili wspólnie konsul Węgier, arcybiskup szczecińsko-kamieński i dyrektor szczecińskiego Oddziału IPN oraz prezes Stowarzyszenia „Katyń” w Szczecinie a także przedstawiciel Lasów Państwowych. Następnie odsłonili umieszczoną przed nim tablicę.
Dzisiejszą uroczystość przy Sanktuarium zorganizowały wspólnie Konsul Generalny Węgier w Gdańsku, Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie, Stowarzyszenie „Katyń” i Parafia pw. Matki Bożej Fatimskiej.
Idea zachowania pamięci o ofiarach zbrodni katyńskiej poprzez sadzenie imiennych Dębów Pamięci zrodziła się w Szkole Podstawowej nr 1 im. ppłk M. Pisarka w Radzyminie w 2007 r. Za sprawą Stowarzyszenia Parafiada im. św. Józefa Kalasancjusza szkolna inicjatywa przerodziła się w ogólnopolski program edukacyjny „Katyń... ocalić od zapomnienia" w ramach, którego od 13 kwietnia 2008 r. sadzone są dęby – poświęcone ofiarom, których szczątki doczesne spoczywają na cmentarzach wojskowych m. in. w Katyniu, Charkowie, Miednoje i Bykowni.
Emánuel Aladár Korompay (1890-1940) był autorem pierwszego dwujęzycznego słownika polsko-węgierskiego wydanego w 1936 r. Ponadto dla Polaków przyjeżdżających na Węgry przygotował rozmówki polsko-węgierskie, zaś dla Węgrów chcących porozumieć się w Polsce opracował wersję rozmówek węgiersko-polskich. Prowadził kurs języka węgierskiego dla chętnych prace translatorskie, upowszechnił dla Węgrów m.in. biografię Józefa Bema. Był pomysłodawcą przetłumaczenia na różne języki publikacji o Józefie Piłsudskim. Dbał o równowagę w promowaniu Polski na Węgrzech i Węgier w Polsce. Dlatego też tuż przed wybuchem II wojny światowej przebywał w swojej ojczyźnie z grupą uczniów na kursie językowym.
Na wieść o mobilizacji w Wojsku Polskim, wybrał swoją drugą ojczyznę i wrócił do Polski. Wstąpił na ochotnika w szeregi Wojska Polskiego. Oddział, w którym służył, wkrótce po wybuchu wojny dostał się w Złoczowie do sowieckiej niewoli. Ze zdenerwowania po zatrzymaniu przez czerwonoarmiejców, Emánuel zaczął mówić w ojczystym języku. Rosjanie uznali go za szpiega i chcieli od razu rozstrzelać. Interwencja polskich pobratymców odwlekła egzekucję Korompaya. 15 listopada 1939 r. Korompay został osadzony w obozie dla jeńców w Starobielsku. Wiosną 1940 r., prawdopodobnie w kwietniu, został zamordowany strzałem w tył głowy w więzieniu NKWD w Charkowie. Pochowano go bezimiennie w zbiorowym grobie nieopodal miejsca kaźni. Dopiero w nowym tysiącleciu Korompay został upamiętniony symbolicznym pochówkiem na Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie. W 2007 r. został awansowany pośmiertnie do stopnia majora.
Pamięć o kpt. Korompayu jest wciąż żywa. W Warszawie w kilku miejscach znaleźć można tablice go upamiętniające. W 2023 r. w Budapeszcie otwarto wystawę poświęconą rodzinie Korompayów, zaś od 2024 r. na Węgrzech działa Polsko-Węgierskie Stowarzyszenie im. Rodziny Korompayów. Do dziś jego pamięć kultywują studenci warszawskiej hungarystyki. W Budapeszcie od kilkunastu lat stoi pomnik Męczenników Katynia. Stworzono przy nim specjalne miejsce pamięci dla węgierskich ofiar Zbrodni Katyńskiej, w tym Emánuela Korompaya.
***
W 1940 roku sowieci, bestialsko, strzałem w tył głowy, zamordowali niemal 22 tysiące osób - jeńców wojennych osadzonych w obozach specjalnych i więzieniach NKWD. Wśród ofiar byli oficerowie Wojska Polskiego, funkcjonariusze Policji Państwowej, Straży Więziennej i Straży Granicznej, duchowni, leśnicy, przedstawiciele polskiej inteligencji. Tragedia narodu polskiego, będąca jednocześnie zbrodnią wojenną i zbrodnią przeciw ludzkości określana jest Zbrodnią Katyńską, chociaż jej zasięg wykracza daleko poza Las Katyński.
Idea sadzenia Dębów Pamięci dla uhonorowania ofiar Zbrodni Katyńskiej została zapoczątkowana w 2007 r. w Szkole Podstawowej nr 1 im. ppłk Mariana Pisarka w Radzyminie. Za sprawą Stowarzyszenia Parafiada im. św. Józefa Kalasancjusza szkolna inicjatywa przerodziła się w ogólnopolski program edukacyjny „Katyń... ocalić od zapomnienia" w ramach, którego od 13 kwietnia 2008 r. sadzone są dęby – poświęcone ofiarom, których szczątki doczesne spoczywają na cmentarzach wojskowych w Katyniu, Charkowie, Miednoje i Bykowni.














