Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Szczecinie zaprasza nauczycieli i uczniów na przegląd filmowy „Echa Wołynia”.
17 września 2013 r., godz. 12.00–14.30
Gorzów Wlkp., Wojewódzka i Miejsca Biblioteka Publiczna im. Zbigniewa Herberta
ul. Sikorskiego 107
Rezerwacja: tel. 95 753 81 92
PROGRAM PRZEGLĄDU
- 12.00 – 13.30
„Skrawek piekła na Podolu”
„Zapomniane zbrodnie na Wołyniu”
„Wołyń w pożodze” - 13.30 – 13.45 Przerwa
- 13.45 – 14.25
„Było sobie miasteczko…”
„Skrawek piekła na Podolu”
– reż. Jolanta Kessler-Chojecka, TVP, 2008 r., 29 min.
Wczesnym rankiem 28 lutego 1944 r. Huta Pieniacka, polska wieś na Podolu, została zaatakowana przez oddział rekrutującej się z Ukraińców Dywizji SS „Galizien”, przy współudziale lokalnych nacjonalistów ukraińskich. Polacy wiedzieli o planowanym ataku, sądzili jednak, że chodzi o rewizję i aresztowanie mężczyzn. Wobec tego uzbrojeni mężczyźni ukryli się w lesie, a we wsi zostały kobiety, dzieci oraz ludzie starzy. Liczba ofiar brutalnej pacyfikacji jak nastąpiła jest trudna do ustalenia. Szacuje się ją na 1000-1200 osób. Zidentyfikować udało się 473 ofiary, ocalało ok. 160 osób.
„Zapomniane zbrodnie na Wołyniu”
– reż. Tadeusz Arciuch, Maciej Wojciechowski, TVP, 2009 r., 24 min.
„Ofiary na Wołyniu zostały zabite dwa razy: pierwszy raz od siekier Ukraińców, drugi przez wymazanie z pamięci” - tak mówi ks. Isakowicz-Zaleski, którego rodzina została wymordowana na Kresach. Lucyna Kulińska działa na rzecz ocalenia pamięci poprzez zbieranie relacje świadków zbrodni, którzy cudem uszli z życiem. Leon Popek, kolejny bohater filmu, potomek ofiar zbrodni w Ostrówkach nad Bugiem, od lat organizuje pielgrzymki do miejsca kaźni swoich bliskich. Czy Polacy pamiętają o zbrodniach na Wołyniu? Jak rodziny ofiar radzą sobie z traumą tamtych zbrodni?
„Wołyń w pożodze”
– reż. Adam Sikorski, Z archiwum IPN, TVP oraz IPN, 2007 r., 25 min.
8 marca 1943 roku oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii rozpoczęły od wsi Parośle likwidację ludności polskiej mieszkającej na Wołyniu. Liczbę ofiar akcji pacyfikacyjnych szacuje się na 60 tysięcy, niektórzy historycy mówią nawet o 100 tysiącach. Przez długie lata z powodów niedostępności dokumentów i braku przyzwolenia władz komunistycznych na badania, dokładna historia zbrodni na Wołyniu pozostawała nieznana. Stan dzisiejszej wiedzy historycznej o Wołyniu przedstawiają w programie profesor Grzegorz Motyka z PAN, dr Rafał Wnuk i dr Sławomir Poleszak z IPN.
„Było sobie miasteczko…”
– reż. Tadeusz Arciuch, TVP, 2009 r., 50 min.
Historia Kisielina, miasteczka na Wołyniu, w którym do czasów II wojny światowej żyło w zgodzie i dobrobycie kilka narodowości: Polacy, Ukraińcy, Żydzi, Niemcy, Czesi. Dziś po dawnej świetności niewiele pozostało. Za to wśród zieleni stoją ruiny kościoła, które przypominają o tragedii jaka wydarzyła się tu 11 lipca 1943 r. Tego dnia nacjonaliści ukraińscy właśnie w murach świątyni brutalnie wymordowali część polskich mieszkańców Kisielina. Reszta ratowała się, uchodząc na zawsze z rodzinnej ziemi. Narratorami filmu jest rodzina Dębskich, w tym kompozytor Krzesimir Dębski. Jego muzyka inspirowana wspomnieniami kresowymi, stanowi tło muzyczne filmu, szczególnie oratorium Kres Kresów. Tytuł filmu nawiązuje do monografii Kisielina i jego mieszkańców autorstwa ojca kompozytora, Włodzimierza Sławosza Dębskiego. Film jest nie tylko opowieścią o Polakach z Kisielina. To także refleksja nad zagładą polskich Kresów, ich bogatej kultury i tradycji, nad trudnym dziedzictwem tej zagłady.
Z uwagi na wstrząsające relacje świadków oraz drastyczne materiały archiwalne przegląd skierowany jest do widzów, którzy ukończyli 14 rok życia.
