18 sierpnia w Płotach (pow. gryficki) o godz. 10.00 usunięty został jeden z ostatnich symboli propagandy komunistycznej na Pomorzu Zachodnim. Decyzja ta jest odpowiedzią na społeczne oczekiwania oraz efektem konsekwentnej polityki lokalnych władz samorządowych, dążących do oczyszczenia przestrzeni publicznej z symboliki totalitarnej.
Dr hab. Karol Polejowski, zastępca prezesa IPN, przypomniał podczas briefingu, że
większość zniszczeń tutaj w Płotach powstała po zakończeniu działań zbrojnych. To Sowieci niszczyli, grabili, gwałcili, mordowali, dotychczasowych mieszkańców Płotów i tych, którzy przyjeżdżali tu osiedlając się na ziemiach, które weszły w skład państwa Polskiego.
Wiceprezes nawiązał również do obchodzonej w tym roku 45. rocznicy powstania NSZZ „Solidarność”:
Polacy nigdy nie zgodzili się na tę sowiecką narrację i sowiecka okupację. Najpierw z bronią w ręku, później w strukturach opozycji demokratycznej walcząc przeciw sowieckiemu panowaniu. Dziesiaj śa z nami (…) przedstawiciele „Solidarności”, wielkiego, społecznego ruchu, którego czterdziestopięciolecie powstania obchodzimy w tym roku. To Państwo jesteście tymi, którzy przynieśli Polakom wolność.
Uczestniczący w demontażu obiektu propagandowego Szymon Klimko, Burmistrz Gminy Płoty, złożył na ręce dr. hab. Karola Polejowskiego podziękowania dla Instytutu Pamięci Narodowej oraz dodał, że
Jest to obiekt świadczący o najgorszym okresie powojennej Polski, więc nie ma tu żadnej dyskusji na temat jego usunięcia. Dzięki Panu Prezesowi i Instytutowi Pamięci Narodowej (…) ta polskość Płotów będzie upamiętniona.
W usunięciu sowieckiego obiektu propagandowego uczestniczył także Krzysztof Męciński, dyrektor IPN o. w Szczecinie.
***
Demontaż obiektu, zorganizowany został przez Instytut Pamięci Narodowej, i był realizacją postulatu Burmistrza Płotów i Rady Miejskiej. W lipcu 2024 r. Burmistrz Płotów zwrócił się do Instytutu o opinię w sprawie rozbiórki upamiętnienia. IPN uznał jego usunięcie za zasadne i w listopadzie 2024 r. podpisał z Gminą Płoty porozumienie, obejmujące nie tylko demontaż, lecz także realizację nowego upamiętnienia.
Tak zwany „Pomnik polsko-radzieckiego braterstwa broni” upamiętniał wydarzenie, które w rzeczywistości nigdy nie miało miejsca. Monument poświęcony był Armii Czerwonej, która 5 marca 1945 r., siłami 1 Armii Pancernej Gwardii I Frontu Białoruskiego, zajęła Płoty bez udziału polskich jednostek tzw. ludowego Wojska Polskiego podporządkowanych sowieckiemu dowództwu. Obiekt ten, przez dziesięciolecia obecny w przestrzeni publicznej, był reliktem minionej epoki i stanowił symbol sowieckich wpływów w regionie. Jego usunięcie stało się istotnym krokiem w procesie dekomunizacji, a także symbolicznym rozliczeniem z przeszłością.
Wymieniony obiekt propagandowy znajdował się przy ul. Dworcowej, na placu przed dworcem PKP i PKS. Według dokumentów przechowywanych w Archiwum Akt Nowych pierwszy monument Armii Czerwonej wzniesiono w tym miejscu w 1955 r. z inicjatywy władz kolejowych. Była to ceglana, otynkowana konstrukcja w kształcie stożka, o wysokości ok. 3 m, z przymocowaną czerwoną gwiazdą.
Dziś zdemontowany obiekt powstał w 1977 r., z okazji 700-lecia nadania Płotom praw miejskich. Fundatorami były ówczesne władze wojewódzkie, przy wsparciu finansowym gminy. Należał do grupy podobnych upamiętnień stawianych na szlaku bojowym II Armii Wojska Polskiego, związanych z ofensywą w 1945 r. w kierunku Berlina. Był poświęcony także wkroczeniu do Płotów 5 marca 1945 r. 1. Armii Pancernej Gwardii 1. Frontu Białoruskiego. Rzeźba przedstawiała żołnierza niosącego na ramieniu rannego towarzysza, trzymającego w dłoni granat. Napis na postumencie brzmiał: „Z regionu Płot w dniu 10 marca 1945 r. oddziały 4 Dywizji Piechoty im. Jana Kilińskiego 1 Armii Wojska Polskiego we współdziałaniu z Armią Radziecką rozpoczęły działania bojowe w kierunku Golczewa”.
Po zajęciu Płotów w 1945 r. miasto przejęła administracja polska, co zapoczątkowało napływ polskich osadników oraz wysiedlanie dotychczasowych mieszkańców do Niemiec. Zniszczenia spowodowane działaniami wojennymi były stosunkowo niewielkie i wynosiły ok. 22% infrastruktury miasta. Jednak do 1946 r. wzrosły one do ok. 40%, głównie wskutek grabieży i dewastacji dokonywanych przez szabrowników oraz przemieszczających się oddziałów Armii Czerwonej, które wywoziły z miasta wszystko co miało jakąkolwiek wartość.
Na terenie Polski wciąż pozostają obiekty propagandowe fałszujące najnowszą historię Polski. Instytut Pamięci Narodowej prowadzi działania, wynikające z Ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego, mające na celu usunięcie z przestrzeni publicznej tego typu obiektów, propagujących zbrodniczy system komunistyczny.














