O godz. 11.00 na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie przy pomniku "Ofiar nacjonalistów ukraińskich w latach 1939-1947", odbyły się uroczystości związane z obchodami Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej.
Ważnym jest, by prawda o rzezi wołyńskiej była podstawą przyszłej współpracy Polski i Ukrainy i dobrosąsiedzkich relacji pomiędzy społeczeństwami obu narodów. Tylko prawda i zaufanie mogą te relacje wzmocnić
mówił podczas uroczystości dr Artur Kubaj, naczelnik Oddziałowego Biura Badań Historycznych, reprezentujący dyrektora szczecińskiego Oddziału IPN .
Mówimy wprost o ludobójstwie. Istotą tego mordu, w zamierzeniach przywódców OUN-B i UPA było oczyszczenie Wołynia, Podola i Galicji Wschodniej z Polaków. (...) Doświadczenie zbrodni wołyńskiej nakazuje nam współczesnym budować przyszłość na prawdzie. Wydobywanie prawdy o tym ludobójstwie oraz zadbanie o godny pochówek Polaków Kresów Wschodnich powinno nas dzisiaj, obywateli III Rzeczypospolitej łączyć i jednocześnie mobilizować do budowy silnej Polski. Polskie elity polityczne, niezależnie od wyznawanych poglądów, powinny dążyć do tego samego celu - do uznania przez państwo ukraińskie zbrodni wołyńskiej za ludobójstwo i równoczesnego potępienia ukraińskiego podziemia nacjonalistycznego z lat wojny. (...) Ważnym jest, by prawda o rzezi wołyńskiej była podstawą przyszłej współpracy Polski i Ukrainy i dobrosąsiedzkich relacji pomiędzy społeczeństwami obu narodów. Tylko prawda i zaufanie mogą te relacje wzmocnić
- powiedział dr Kubaj.
Do zebranych przy pomniku przemówił także świadek tamtych wydarzeń, czteroletni w czasie rzezi wołyńskiej Mirosław Don, który wraz z bratem ukrywał się przed ukraińskimi mordercami wśród ciał pomordowanych Polaków.
O piekle na Wołyniu dla Polaków w 1943 roku mówiono już wiele, napisano wiele książek i nakręcono filmy, ale rzeczą niemożliwą jest, aby opowiedzieć czy opisać wszystkie tragiczne wydarzenia, bo było ich tysiące a nas, uratowanych, garstka
- powiedział.
Poseł Jarosław Rzepa odczytał skierowany do uczestników uroczystości list Ministra Obrony Narodowej Władysława Kosiniaka - Kamysza.
Delegacje złożyły kwiaty przy pomniku a wojsko oddało salwę honorową.
W uroczystościach udział wziął reprezentujący dyrektora szczecińskiego Oddziału IPN naczelnik Oddziałowego Biura badań Historycznych dr Artur Kubaj i naczelnik Oddziałowego Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa Marzena Szulc oraz prezes Stowarzyszenia Kresy Wschodnie Dziedzictwo i Pamięć Bartłomiej Ilcewicz. Parlament RP reprezentował poseł Jarosław Rzepa a w imieniu dowódcy garnizonu Szczecin obecny był szef sztabu 12 Dywizji Zmechanizowanej gen. bryg. Sławomir Dudczak. Obecny był zachodniopomorski kurator oświaty Paweł Palczyński a wojewodę zachodniopomorskiego reprezentował jego pełnomocnik ds. kombatantów i osób represjonowanych Ireneusz Konopa. Modlitwę przy pomniku poprowadził biskup pomocniczy Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej prof. dr hab. Henryk Wejman. Oprawę wojskową zapewniła 12 Szczecińska Dywizja Zmechanizowana i Orkiestra Wojskowa ze Szczecina.
***
11 lipca 2025 roku obchodzimy nowe święto państwowe: Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. W ustawie z 4 czerwca 2025 r. o ustanowieniu tego święta (Dz.U. z 2025 r., poz. 891) podkreślono, że „męczeńska śmierć z powodu przynależności do narodu polskiego zasługuje na pamięć w formie dnia wyróżnianego corocznie przez państwo polskie, w którym ofiarom będzie oddawany hołd".
W ustawie przypomniano, że „w latach 1939–1946 nacjonaliści ukraińscy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz innych ukraińskich formacji nacjonalistycznych działających na ziemiach Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej (województwa wołyńskie, tarnopolskie, stanisławowskie, lwowskie, poleskie) oraz obecnych województw lubelskiego i podkarpackiego dokonali na ludności polskiej zbrodni ludobójstwa".
„Zamordowali ponad sto tysięcy Polaków, głównie mieszkańców wsi, zniszczyli ich mienie i doprowadzili do uchodźstwa z Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej setek tysięcy Polaków. Apogeum tej zbrodni przypada na lipiec 1943 r., a symboliczną datą hekatomby Polaków z rąk ukraińskich nacjonalistów jest dzień 11 lipca 1943 r., kiedy Polacy byli mordowani w około stu miejscowościach" – głosi ustawa.
Dotychczas, na mocy uchwały Sejmu RP z 22 lipca 2016 roku w tym dniu obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej.
W świetle prawodawstwa międzynarodowego, mordy popełnione przez Ukraińców głównie na Polakach kwalifikowane są jako ludobójstwo. Zgodnie z najnowszymi szacunkami polskich badaczy w latach 1939–1947 z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło nawet ponad 120 tys. obywateli Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej: ok. 60 tys. na Wołyniu i co najmniej 60 tys. w Małopolsce Wschodniej (woj. lwowskie, stanisławowskie i tarnopolskie), na Polesiu i na Lubelszczyźnie.
Pozostałe inicjatywy zwiazane z obchodami Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej:
- w kościele katedralnym pw. Wniebowzięcia Najświetszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim mozna zapoznać sie z wystawą "Wołyń 1943. Wołają z grobów, których nie ma",
- w Przystanku Historia w Koszalinie przy ul. Zwycięstwa 115, można obejrzeć wystawę "Polskie ośrodki samoobrony na Wołyniu 1943-1944",
- w Szczecinie na pl. Zgody można już zapoznać się z wystawą plenerową "Wołyń 1943. Wołają z grobów, których nie ma".
- 11 lipca, o godzinie 18.00 na kanale IPNtv ma miejsce premiera sześciu nowych odcinków z serii "Dzieci Wołynia" w reż. Joanny Pieciukiewicz.












