Wydarzenie odbyło się we wtorek na terenie szczecińskiej placówki Straży Granicznej. Wzięli w nim udział m.in. komendant Morskiego Oddziału Straży Granicznej kontradmirał SG Andrzej Prokopski, dyrektor szczecińskiego Oddziału IPN Krzysztof Męciński i dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN Adam Siwek, wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski i biskup pomocniczy archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej Henryk Wejman. Licznie zgromadzili się przedstawiciele innych służb mundurowych i wojska a także klasy mundurowe.
17 września 1924 roku, dokładnie sto lat temu zostały wydane rozkazy wykonawcze dotyczące powołania Korpusu Ochrony Pogranicza. Ta formacja pomogła zabezpieczyć ludność kresową przed bandyckimi napadami inspirowanymi z Kremla, strzegła polską ludność przed hybrydowymi - bo tak można je dziś określić - działaniami sowietów przeciwko młodemu państwu Polskiemu. Żołnierze KOP wpisali się także w działalność społeczną kresów: remontowali szkoły, budowali drogi, organizowali akcje dożywiania dzieci, wykłady, uroczystości o charakterze patriotycznym. Kiedy 17 września 1939 roku wkroczyły do Polski wojska sowieckie pierwszą linię obrony stanowili żołnierze KOP a potem byli mordowani w obozach sowieckich, zginęli m.in. w Katyniu. Ci, którzy przeżyli walczyli zaś na wszystkich frontach II wojny światowej
- przypomniał dyrektor Krzysztof Męciński.
O dziedzictwie KOP mówił także kontradmirał Andrzej Prokopski.
Na naszej wschodniej granicy trwa wojna hybrydowa, której celem jest chaos i pozbawienie obywateli poczucia bezpieczeństwa. W tej wojnie tak sto lat temu KOP, jak i dzisiaj Straż Graniczna przeciwstawia się temu zagrożeniu. Jest strażnikiem polskiej i europejskiej wspólnoty. Straż Graniczna nawiązuje do pięknej tradycji Korpusu Ochrony Pogranicza
- powiedział.
W trakcie uroczystości na budynku archiwum Straży Granicznej w Szczecinie dyrektor Krzysztof Męciński i kontradmirał Andrzej Prokopski odsłonili tablicę „Pamięci żołnierzy stojących na straży polskich granic. W stulecie utworzenia Korpusu Ochrony Pogranicza”, którą ufundował szczeciński Oddział Instytutu Pamięci Narodowej.
Dyrektor szczecińskiego IPN Krzysztof Męciński podkreślił, że to kolejny etap wspólnych działań prowadzonych przez IPN i Straż Graniczną, upamiętniających Korpus Ochrony Pograniczna: powstałe wydawnictwa, patronat szczecińskiej placówki SG, którym jest oficer KOP Wacław Russocki, dęby pamięci trzech żołnierzy KOP, którzy stracili życie w zbrodni katyńskiej.
Po zakończonej uroczystości jej uczestnicy zapoznali się z wystawą „Korpus Ochrony Pograniczna 1924 - 1939” przygotowaną przez IPN w Białymstoku, a straż graniczna zaprezentowała pamiątki związane z KOP.
W związku z zakończeniem wojny polsko-bolszewickiej jesienią 1920 r. zaszła konieczność ochrony polskiej granicy na wschodzie. Efektem tych starań było stworzenie w 1924 r. Korpusu Ochrony Pogranicza, który miał zapobiegać przed penetracją agentów, terrorystów i zwartych uzbrojonych oddziałów dywersyjnych przerzucanych przez sowieckie służby specjalne z terenu ZSRR na terytorium II Rzeczypospolitej. Do wybuchu II wojny światowej KOP kilkukrotnie przechodził reorganizację, która miała usprawnić jego działanie w ochronie granicy. Nie bez znaczenia jest też wysiłek mobilizacyjny i udział oddziałów Korpusu Ochrony Pogranicza w walkach zbrojnych, nie tylko w obronie polskiej granicy ale i w działaniach opóźniających, czy regularnych bitwach. Wielu żołnierzy KOP przekroczyło granice Polski z sąsiadami i zostało internowanych. Wzięci do niewoli przez sowietów stali się ofiarami zbrodni katyńskiej.













